Ile stron powinno mieć CV
Pytanie zadaje się o strony, a odpowiedzieć trzeba o słowach — bo strona to jednostka składu, nie treści. Ten sam życiorys zmieści się na jednej albo rozleje na trzy, w zależności od marginesów.
Zaktualizowano
Zwyczaj: ile stron gdzie
- Polska, Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Hiszpania — do dwóch stron.
- Stany Zjednoczone — jedna. Przy krótszym stażu to zwyczaj twardy, nie sugestia.
- Włochy i Portugalia — trzy nikogo nie dziwią.
Te liczby są sufitem, nie celem. Nikt nie dostał zaproszenia za to, że wypełnił drugą stronę.
Dlaczego liczymy słowa, nie strony
Strona nie mówi nic o zawartości. Przy marginesie 2,5 cm i stopniu pisma 11 punktów mieści około 500 słów; ten sam tekst złożony ciasno wejdzie na pół strony, a rozstrzelony zajmie dwie. „Jedna strona” bywa więc i wyczerpującym CV, i prawie pustą kartką.
Dlatego kontrola długości patrzy na liczbę słów całego dokumentu:
- poniżej 180 słów — niepowodzenie: w dokumencie nie ma z czego wyciągnąć kompetencji,
- 180–260 słów — ostrzeżenie: da się czytać, ale rekruter nie ma czym uzasadnić zaproszenia,
- 260–900 słów — w porządku, tu mieści się większość dobrych CV,
- powyżej 900 słów — ostrzeżenie: to już nie jest dokument skanowany wzrokiem w trzydzieści sekund.
Za krótkie CV to częstszy problem niż za długie
Wbrew radom krążącym w internecie. Dokument na 150 słów nie daje się z czym porównać: ani rekruterowi, ani filtrowi wyszukującemu kompetencje w bazie. Kandydat wypada nie dlatego, że napisał za dużo, tylko dlatego, że nie napisał nic konkretnego.
Objawem jest zwykle sekcja doświadczenia złożona z samych nazw stanowisk i dat, bez ani jednego punktu mówiącego, co konkretnie się w tej pracy działo.
Co wyciąć, gdy jest za długo
- Zakres obowiązków przepisany z ogłoszenia sprzed lat. „Odpowiedzialność za realizację powierzonych zadań” nie niesie żadnej informacji i zajmuje wiersz.
- Prace sprzed piętnastu lat, chyba że są wprost związane z tym, o co się starasz. Sama nazwa firmy i okres wystarczą.
- Umiejętności bez pokrycia. Lista dwudziestu narzędzi, z których w opisie doświadczenia pada pięć, osłabia te pięć zamiast wzmocnić resztę.
- Zainteresowania, kursy sprzed dekady, „prawo jazdy kat. B” tam, gdzie nie ma to znaczenia dla stanowiska.
- Ściany tekstu. Akapit dłuższy niż mniej więcej 340 znaków i tak nie zostanie przeczytany; rozbicie go na punkty skraca dokument i podnosi szansę, że ktoś go zobaczy.
Czego nie wycinać nigdy
- Liczb. Punkt z miarą efektu jest najcenniejszym wierszem w całym dokumencie i pierwszym, po który sięga rekruter.
- Pełnych dat z miesiącem. Sam rok wygląda jak zaokrąglenie w górę i tak bywa czytany. Kontrola dat zgłasza to osobno.
- Danych kontaktowych. To druga najcięższa kontrola formatu — brak numeru telefonu albo adresu potrafi zaważyć bardziej niż strona treści.
Skracanie, które nie jest skracaniem
Trzy sztuczki, które zmniejszają liczbę stron, nie zmniejszając niczego innego — i każda z nich kosztuje więcej, niż daje:
- Dwie kolumny. Mieszczą więcej na stronie i są trzecią najcięższą karą w kontroli formatu.
- Stopień pisma poniżej 10 punktów i marginesy poniżej 1,5 cm. Dokument staje się nieczytelny dla człowieka, a parserowi nic to nie zmienia.
- Wyrzucenie nagłówków sekcji, żeby zaoszczędzić wiersze. Brak sekcji „Doświadczenie” czy „Umiejętności” to najcięższa pojedyncza kara w całej kontroli formatu — parser dopasowuje nagłówki do znanej listy i bez nich nie wie, co czyta.
Jeżeli dokument nie mieści się w zwyczaju rynku po wycięciu tego, co nic nie wnosi — to znaczy, że po prostu masz długi życiorys. Druga strona jest wtedy w porządku wszędzie poza Stanami.